Gorzów nie doda ofert pracy do aplikacji miejskiej. Pomysł radnych odrzucony
Władze Gorzowa odrzuciły pomysł radnych, by w aplikacji Gorzów #StądJestem uruchomić moduł z ofertami pracy dla młodych. Propozycję zgłosiła pod koniec czerwca radna niezależna Anna Kozak, a miesiąc później poparł ją radny Koalicji Obywatelskiej Robert Surowiec. Wiceprezydent Małgorzata Domagała tłumaczy, że aplikacja nie została stworzona do takich celów, a zajmuje się tym Powiatowy Urząd Pracy w Gorzowie Wielkopolskim.
- Aplikacja Gorzów #StądJestem działa od 1 stycznia 2026.
- Radna Kozak proponowała moduł „Praca dla Młodych” łączący młodych z lokalnymi pracodawcami.
- Wiceprezydent Domagała uznała, że to dublowanie zadań Powiatowego Urzędu Pracy.
- Miasto nie przygotowało kosztorysu i nie planuje prac nad tą funkcjonalnością.
Młodzi i radni chcieli miejskiego portalu z ofertami
Radna Anna Kozak złożyła interpelację do prezydenta Gorzowa w czerwcu. Proponowała dodanie w aplikacji Gorzów #StądJestem kafelka „Praca dla Młodych”, który miałby gromadzić ogłoszenia o pierwszej pracy, pracy dorywczej, sezonowej, wolontariacie, stażach i praktykach. Pomysł - jak wyjaśnia radna - podsunął Maurycy Korcz z Młodzieżowej Rady Miasta. „Młodzi ludzie chcą pracować, jednak brakuje jednego, miejskiego miejsca, które w prosty sposób połączyłoby osoby poszukujące pracy z tymi, którzy jej potrzebują” - argumentowała Kozak.
Młodzi ludzie chcą pracować, jednak brakuje jednego, miejskiego miejsca, które w prosty sposób połączyłoby osoby poszukujące pracy z tymi, którzy jej potrzebują
Anna Kozak, radna niezależna
W dalszych etapach moduł miał umożliwiać młodym oferowanie własnych usług: korepetycji, grafiki, fotografii, montażu filmów, prowadzenia mediów społecznościowych, usług IT oraz opieki nad dziećmi i zwierzętami. Docelowo system - roboczo nazwany „Gorzów Pracuje” - miał także prezentować ogłoszenia dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami.
Radny Surowiec chciał też benefitów za wolontariat
Miesiąc po radnej Kozak podobną interpelację złożył radny Robert Surowiec (KO). Postulował nie tylko oferty pracy wakacyjnej, ale także system benefitów za aktywność społeczną i charytatywną oraz opcję zgłaszania problemów wymagających interwencji służb miejskich.
Wiceprezydent: to dublowanie zadań urzędu pracy
W odpowiedzi wiceprezydent Małgorzata Domagała przyznała, że pomoc młodym na rynku pracy to obowiązek samorządu, ale - jak stwierdziła - system Gorzów #StądJestem został zaprojektowany do innych celów. Wdrożenie ogłoszeń wymagałoby budowy systemu weryfikacji ofert, obsługi użytkowników, rozstrzygania sporów oraz ochrony danych, co generuje stałe koszty administracyjne. „Tworzenie równoległego systemu w ramach aplikacji miejskiej prowadziłoby do dublowania zadań już wykonywanych przez wyspecjalizowaną instytucję” - wyjaśniła Domagała.
Tworzenie równoległego systemu w ramach aplikacji miejskiej prowadziłoby do dublowania zadań już wykonywanych przez wyspecjalizowaną instytucję
Małgorzata Domagała, wiceprezydent Gorzowa
Urzędnicy nie przygotowali szacunkowych kosztów rozbudowy programu. Miasto nie planuje prac nad nową funkcjonalnością i pozostawia kwestie zatrudnienia w rękach Powiatowego Urzędu Pracy.
Co to oznacza dla mieszkańców
Młodzi gorzowianie poszukujący pierwszej pracy, praktyk lub zajęć dorywczych nadal będą musieli korzystać z ofert Powiatowego Urzędu Pracy, prywatnych portali lub ogłoszeń w mediach społecznościowych. Aplikacja Gorzów #StądJestem - która zapewnia darmowe przejazdy komunikacją miejską, kalendarz wydarzeń, podgląd wolnych miejsc w żłobkach i zniżki od 5 do 15 procent u lokalnych partnerów - nie zostanie rozszerzona o moduł pracy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!